Na pytanie co zobaczyć w Słowenii, wszyscy od razu odpowiadali: Jaskinia Postojna! Niektórzy dodawali do tego jaskinie Szkocjańskie często stwierdzając, że te drugie, ze wzgledu na mniejszą liczbę turystów, podobały im się o wiele bardziej.
Miejscowi, słysząc, że jednego dnia, używając transportu publicznego chcemy zobaczyć obydwie jaskinie i zamek Predjama mówili, że to się raczej nie uda. Kiedy więc wyjechałyśmy z Lublany autobusem (zastępującym pociąg) o siódmej rano byłam pewna, że się spóźnimy na ostatni pociąg.

Jaskinia Postojna

DSC05005 Postojna – najbardziej znana i najbardziej turystyczna jaskinia w Europie, którą w letnich miesiącach odwiedza nawet 5000 turystów dziennie jest typowym produktem przemysłu turystycznego z dobrze rozwiniętą infrastrukturą. Ponad pięciokilometrową trasę przebywa się w ciągu 1,5 godziny, gdyż część tej trasy pokonuje się kolejką.

Ponoć Luka Čeč, odkrywając nieznaną wcześniej część jaskini przed wizytą austriackiego cesarza Ferdynanda I (który stał się pierwszym oficjalnym gościem) w 1819 zawołał do przyjaciół: „Tu jest nowy świat, raj!”. Trudno się dziwić jego zachwytowi, bo mimo, że współczesny turysta odwiedza tylko niewielką część korytarzy jaskinia zachwyca na każdym kroku (czy też na każdym przejechanym metrze szyn), a wycieczka wydaje się zbyt krótka, bo nie wiadomo czy biec za przewodnikiem, żeby uważnie słuchać wyjaśnień, robić zdjęcia czy po prostu się rozglądać i podziwiać. Ja usiłowałam robić wszystko – w rezultacie niczego nie zrobiłam dobrze i wyszłam z rozczarowaniem, że byłam w środku o wiele za krótko.

Zasłonki i makarony – tak przewodnik nazwał formacje na zdjęciach ze względu na ich kształt.

Jaskinie można zwiedzać z audioprzewodnikiem lub przewodnikiem – uwielbiam zwiedzanie z przewodnikiem, ale tym razem byłam rozczarowana tempem i wielkością grupy: przewodnika słyszeli głównie ci z przodu, a że grupa była duża, nie było łatwo być z przodu, dawno też nie musiałam się tak spieszyć zwiedzając coś – zatrzymanie się na jedno czy dwa zdjęcia i już grupa ‘uciekała’.

Jaskinie Szkocjańskie

DSC05099Wycieczka z przewodnikiem po jaskiniach Szkocjańskich była zupełnie inna: nasza grupa była mała, a tempo zwiedzania spokojne więc spacer był bardzo relaksujący. Ta jaskinia była zupełnie inaczej oświetlona – oświetlone były tylko fragmenty, a reszta pogrążona w mroku. Przytłumione światła znajdowały się tez wzdłuż ścieżki, po której szli turyści wzbudzając bardzo mroczną atmosferę więc do głowy przychodziła od razu do myśl: to Moria, jestem we Władcy Pierścieni!

W Jaskiniach Szkocjańskich, które znalazły się na liście UNESCO w 1986 roku, w niektóre dni w sezonie pojawia się do 1300 osób czyli o wiele mniej niż w Postojnej, można odbyć krótszą 1,5 godzinną wycieczkę lub dłuższą, 3h, a spacer to pokonanie również około 500 schodów.

 

Która lepsza: Postojna czy Szkocjańskie?

Każda inna i każdą warto zwiedzić, bo oferuje coś innego, a zobaczenie ich jednego dnia to jak zobaczenie dwóch różnych światów, to trochę jak przeniesienie się z parku rozrywki w odludne miejsce. Szkocjańskie były spokojne, mroczne, zachwycające swoim ogromem i gdybym tylko mogła poszłabym na dłuższą wycieczkę. Postojna była fascynująca w ogromie szczegółów i zwiedzanie w tłumie turystów miało swój urok, mimo poczucia bycia w turystycznym kołowrotku.

Widzieliście którąś z nich? A może obydwie?
Ja nie umiem wybrać, która ‘lepsza’, a wy?

INFORMACJE O CENACH W SŁOWENII

  • Wyciagnelas mnie z przyjemnego acz blednego przekonania, ze najpiekniejsza jaskinia w Europie jest nasz Raj. Pozdrawiam serdecznie Beata

    • Amused Observer

      czyli Beata dla Ciebie to było do tej pory (parafrazujac trochę): swoje chwalicie,cudzego nie znacie :D

  • Bardzo lubie jaskinie, w Slowenii jeszcze nie bylam, ale rozwazalam ostatnio te opcje. Jesli tam dotre, na pewno jaskinie znajda sie na mojej liscie:-) Wole jednak chyba takie mniej uczeszczane, wielka grupa to nie moj „cup of cake;-)”

  • Cudowne zdjęcia! Mało się słyszy o Słowenii, a tutaj taka miła niespodzianka. Pozdraiwam

  • Ola

    Już niedługo będę w Postojnej. Czy tam się dużo chodzi? Bo będę z mamą która ma pewne ograniczenia ruchowe

    • Nie, sporą część trasy przebywa się kolejką co jest bardzo fajne, a przejścia nie są trudne. Co innego w Szkocjańskich – tzn. też nie jest trudna ale dużo więcej się chodzi.

  • Byłam tylko w Szkocjańskich, bo musieliśmy wybrać między nimi a Postojną i chyba były ciut tańsze. Byliśmy bardzo zadowoleni, niezbyt dużo turystów, piękne widoki i ta przestrzeń! Ale Postojną chętnie odwiedzę w przyszłości ;)

    • Ola

      …a ile kosztował bilet normalny? :-)

  • Byłam w Postojnej (oczywiście), ale muszę przyznać, że nie jestem grotołazem. Jaskinie mnie ani ziębią, ani cieplną. Słowenia za to tak ;)

  • Odwiedziłabym najchętniej obie, bo uwielbiam łazić po jaskiniach. Chociaż najlepiej w małych grupach :)

  • Adam

    Obie są piękne i obie się powinno odwiedzić.

    • ewa

      Zdecydowanie Szkocjańskie! Monumentalne, mroczne, tajemnicze. Oczywiście warto odwiedzić oba miejsca, by wyrobić sobie własne zdanie. Choć mi to właśnie Szkocjańskie dech w piersiach zaparły.

  • Nie byłam jeszcze w żadnej z tych jaskiń, bo nie miałam okazji w ogóle zwiedzać Słowenii. Ale jest ona na mojej liście krajów do odwiedzenia, a takie miejsca lubię!

    • Warto zwiedzić Słowenię – niewielki, ale ciekawy kraj :)

  • Gdybym tam miała wrócić na pewno wróciłabym do Szkocjańskich, bo to co widziałam to było dla mnie za mało – masz rację – żaden film i żadne zdjęcia nie są w stanie oddać tego piękna i ogromu jaskini.
    Doświadczeń z jaskiniami nie mam dużo jak do tej pory, ale Szkocjańskie na pewno należą do najlepszych.

    Pomysł w Postojnej z kolejka faktycznie rewelacja i jaskinia też super chociaż te wszystkie udogodnienia wpływają na to, że jednocześnie z pewnością jest o wiele więcej turystów.

    Dzięki za komentarz Waldi :)