Poezja to nie jest coś o czym się dużo mówi czy rozmawia, przynajmniej nie wśród ludzi, którzy mnie otaczają. I nie będę kłamać: ja też wolę prozę, kryminały, akcje, strzelaniny i cudownych silnych bohaterów. Mimo wszystko jest jednak kilka wierszy, które utkwiły mi w pamięci.


Jeśli szukasz wierszy o podróżach napisanych przez polskich poetów zajrzyj do wpisu
Polskie wiersze o podróżach.


Dziś chciałabym się podzielić wierszami o podróżach.

Dwie drogi w żółtym lesie szły w dwie różne strony
Żałując, że się nie da jechać dwiema naraz

I być jednym podróżnym, stałem zapatrzony
W głąb pierwszej z dróg, aż po jej zakręt oddalony
Gdzie widok niknął w gęstych krzakach i konarach.
Robert Frost Droga nie wybrana (Tłum. St. Barańczak)

Czy nie o tym marzymy? Żeby podróżować z dala od utartych szlaków, żeby odkrywać, uciec od tłumów i tego okropnego zgiełku który towarzyszy nam na co dzień? Podróżujemy, żeby zdobyć nowe doświadczenia i często wierzymy, że jakieś odległe i dalekie miejsca sprawią, że lepiej zrozumiemy świat, że zmieni to nasze podejście do życia.
Niewiele się różnię od tych wszystkich ludzi, i muszę przyznać, że to właśnie te dalekie podróże nauczyły mnie najwięcej. A najciekawsze jest to, że nauczyły mnie patrzeć inaczej na to co jest tu, w domu.

Robert Frost  Frost (1874-1963) amerykański poeta i jego Śmierć Najmity to jeden z wierszy, który głęboko zapadł mi w pamięć. Jest tam dialog o domu:

„Dom to jest takie miejsce, w które, kiedy musisz przyjść,
To musza cię tam wpuścić.

- Ja bym powiedział:
Coś, na co jakoś wcale nie trzeba zasłużyć.
Robert Frost Śmierć najmity

Jaki to ma związek z podróżami? Myślę, że bardzo duży, bo miejsce z którego wyruszamy jest przecież mocno związane z miejscami do których jedziemy. Dom na nas czeka kiedy jesteśmy daleko, tęsknimy za nim, porównujemy z nim. To jaki mamy dom często wpływa na to na jak długo jedziemy, jak podróżujemy czy też na to jak postrzegamy inne miejsca.

Kwiat w ogródku mojej Mamy.

Podróżnicy często twierdzą, że podróże to ich okno na świat, coś co otwiera im oczy, pomaga zrozumieć lepiej świat. Kiedy jesteśmy gdzieś daleko nagle zaczynamy zauważać rzeczy, na które w domu nie zwracaliśmy uwagi. Dzieje się tak szczególnie wtedy gdy podróżujemy nie w grupie a samodzielnie i kiedy w końcu przestajemy starać się sprostać oczekiwaniom innych ludzi i zaczynamy obserwować świat w swój własny sposób.

When you travel, you find yourself
Alone in a different way, 
More attentive now
To the self you bring along, 
You more subtle eyey watching 
You abroad, and how what meet you
Touches the part of the heart 
That lies low at home
John O’Dondrue (1956-2008) For the Traveller

 

(Nie udało mi się znaleźć tłumaczenia tego wiersza? Ktoś? coś?
A może ktoś umie ładnie tłumaczyć poezję?)
Moja wersja: 
Kiedy podróżujesz, stajesz się
Samotny w zupełnie inny sposób
Bardziej uważny teraz,
W stosunku do samego siebie
Twoje oczy subtelnie obserwują
samego siebie gdzieś daleko i to co ci się przydarza
I jak to ciebie dotyka, jak dotyka tego miejsca w sercu,
Na które nawet nie zwracałeś uwagi w domu.

IMG_7480a

A teraz odrobina Walta Whitmana (1819-1892) dla wszystkich którzy tęsknią za otwartymi przestrzeniami i podróżami drogi. Nie wiem jak wy, ale ja mam coraz większą ochotę na taką właśnie podróż.

Afoot and light-hearted I take to the open road
Healthy, free, the world before me, 
The long brown path before me leading wherever I choose
Walt Whitman Pieśń o otwartej drodze.

(Czy ktoś ma może „Źdźbła trawy” w której powinien znajdować się ten utwór?)
Tłumaczenie, mniej więcej:
Pieszo i z lekkim sercem, rozpoczynam drogę
Zdrowy, wolny, świat przede mną
Długa, brązowa ścieżka, która zaprowadzi mnie gdziekolwiek zechcę

IMG_7467_1
Dawno temu, kiedy dopiero zaczynałam podróżować, marzyłam o miejscach znanych tylko ze słyszenia, o słynnych budowlach, które chciałam zobaczyć na własne oczy. Doświadczenia innych i ich opowieści motywowały mnie do spełniania marzeń. I tak zaczęłam jeździć coraz dalej i dalej.

Have you strung your soul to silence?
Then for God’s sake go and do it;

Hear the challenge, learn the lesson, pay the cost(…)
There’s a whisper on the night wind, there’s a star agleam to guide us, 
And the wild is calling, calling… let us go.
Robert William Service (1874-1858) The Call of the Wild

(Czy zmusiłeś swoją duszę do milczenia?
A więc na miłość boską, zrób to;
Usłysz wyzwanie, naucz się czegoś, zapłać cenę (…)
Nocny wiatr szepce, gwiazda nad nami wskazuje drogę
A dzikość wzywa nas i wzywa… chodźmy)

I jeszcze jeden wiersz Roberta Service, który doskonale opisuje podróżników ciągle szukających swojego miejsca na ziemi:

Są tacy, którzy nigdzie nie pasują,
którzy nie potrafią trwać spokojnie,
wiec łamią serca krewnych, bliskich
i przez świat wędrują wolni.
Robert William Service Tacy, którzy nigdzie nie pasują.

A na koniec, dla tych którzy przeczytali, dla odprężenia wiersz Alfreda Noyes’a The Highwayman (Rozbójnik) śpiewany przez Loreenę McKennitt.
Co on ma wspólnego z podróżami? Być może niewiele, ale ogromnie podoba mi się piękny i tragiczny nastrój tej ballady – ci dawni poeci umieli poruszać ludzkie serca swoimi historiami!
Kiedy słucham tego utworu cała historia przewija się przed moimi oczami i tak sobie myślę, że chciałabym robić takie zdjęcia z podróży, takie, które opowiadają piękne historie.

A wy? Obchodzi was w ogóle poezja? 
Czy jest jakiś wiersz o podróżach, który lubicie?
Albo, w zasadzie, jakikolwiek wiersz, który lubicie?

  • O poezji się nie rozmawia, ale wiersze, które prezentujesz zostały stworzone przez jednych z moich ulubionych poetów :)

    • Mona, niektórzy o poezji rozmawiają, ja nie bardzo umiem.

  • Mi „Daleka podróż” Jasnorzewskiej towarzyszyła w myślach kiedy pierwszy raz jechałam do Syrii. Na pewno sobie przypomnę gdy zawitam wreszcie do Taszkientu lub Duszanbe. Poezja jest cudowna, ale wymagająca. W liceum czytałam jej dużo, kiedy miałam czas by chodzić na ursynowskie górki i patrzeć na zachody słońca. Teraz króluje u nas Tuwim i Brzechwa -)

    • No Tuwim i Brzechwa też są fajni :)
      Lubię jak coś mi towarzyszy w podróży – książka czy film, ale przyznaję, że nigdy nie myślałam o poezji.

  • To ja mam coś od siebie, może niezbyt to poetyckie, ale na pewno literackie:
    „Przez życie jedziemy jak pociąg,
    w nieustannej ciemności,
    w nieznanym celu”
    Agatha Christie
    :-)

    • Dosyć trafne :)
      Nie znałam, ale to dlatego, że nie jestem (niestety?) fanką Agaty Christie.

  • Cudowne zdjęcia <3

  • Ja, przyznam sie bez bicia, nigdy za poezja nie przepadalam, choc zdarzylo mi sie troche wierszy napisac:) Lubie natomiast poezje spiewana – przez piosenki Starego Dobrego Malzenstwa, zawsze mnie ciagnelo w gory.

    • Ale jak to Danuta, pisałaś i nie przepadasz? :)
      A, Stare Dobre Małżeństwo… to były czasy kiedy tego słuchałam… aż nostalgię poczułam.

  • P.S. ta piosenka Grzegorza Turnau, do dlow Krzysztofa kamila Baczynskiego, zawsze za mna lazi, gdy mysle o Poludniowych Wloszech: Znów wędrujemy ciepłym krajem,
    malachitową łąką morza.
    Ptaki powrotne umierają
    wśród pomarańczy na rozdrożach.
    Na fioletowoszarych łąkach
    niebo rozpina płynność arkad.
    Pejzaż w powieki miękko wsiąka,
    zakrzepła sól na nagich wargach.
    A wieczorami w prądach zatok
    noc liże morze słodką grzywą.
    Jak miękkie gruszki brzmieje lato
    wiatrem sparzone jak pokrzywą.
    Przed fontannami perłowymi
    noc winogrona gwiazd rozdaje.
    Znów wędrujemy ciepłą ziemią,
    znów wędrujemy ciepłym krajem.

  • Piękne wiersze i idealnie dopasowane zdjęcia. I bardzo trafnie wg mnie przetłumaczyłaś tekst Johna.

  • Klaudia

    W tematyce podróży uwielbiam wiersz Leopolda Staffa „Odys” <3

  • WIersze o podróżowaniu? Cudo! :)

  • jakie piękne słowa!

  • Dla mnie dom to miejsce, w którym nie musimy udawać. CO do wierszy to nie jestem na bieżąco, ale za to bardzo lubię Tuwima :)