Bzdura, niepotrzebne, niewygodne, bez sensu, zajmuje miejsce, za ciężkie, za drogie – takie były pierwsze reakcje kiedy wyraziłam swoje zainteresowanie ‘packing cubes’.

Ciekawe było to, że wszystkie te negatywne komentarze pochodziły od osób, które nigdy ich nie używały. Ci, którzy spróbowali, w większości wyrażali się o nich z zachwytem – postanowiłam przekonać się więc o nie/użyteczności na własnej skórze.

Packing cubes w walizce

Są idealne! Wszystko w końcu jest uporządkowane i cały czas leży na swoim miejscu. Po otwarciu walizki nic z niej nie wypada, nic się nie przesuwa. Spakowanie przed powrotem do domu staje się zdumiewająco szybkie i bezproblemowe.

Packing cubes w plecaku

Wydawało mi się, że tu będą o wiele mniej przydatne, bo plecak nie jest tak ładnie prostokątnie równy jak walizka. No właśnie: wydawało mi się!

Kiedy otwierasz walizkę, o wiele więcej widać od razu – jeśli coś chcemy znaleźć szybko to to znajdziemy, czasami trzeba wywrócić wszystko do góry nogami, ale dostęp do czegokolwiek jest prosty. W plecaku nie jest już tak łatwo – nasze rzeczy są poukładane warstwami i nawet jeśli ma się plecak rozsuwany z przodu to często musimy trochę pogrzebać, żeby coś wydobyć.

Packing cubes w plecaku okazały się niezwykle wygodne! Szukanie czegokolwiek i wyciąganie rzeczy stało się o wiele prostsze: po prostu wyciągałam swoje trzy pokrowce, po chwili z łatwością je wsadzałam z powrotem, a wszystko pozostawało uporządkowane i we właściwym miejscu.

Rozmiary

Przed zakupem należy dokładnie sprawdzić wymiary i rozmiary, bo w zależności od firmy mogą być różne. Ja kupiłam 3 pokrowce firmy Sea to Summit: 2 w rozmiarze S (wymiary 25 x 19 x 9.8 cm, waga 60g i jeden w rozmiarze M (35 x 25 x 9 cm, waga 86g)

Rozmiar M nadawał się dla mnie tylko do walizki – najlepiej do rzeczy, których lepiej nie rolować, w stylu większa sukienka czy koszula. Do plecaka idealne okazały się rozmiary najmniejsze – na miesięczny wyjazd wszystko zapakowałam w dwa pokrowce.

Dlaczego są wygodne?

  • Wszystko jest uporządkowane,
  • Siateczka sprawia, że widzimy co jest w środku,
  • Kolory pomagają rozróżnić zawartość,
  • Dzięki suwakom pakowanie (i upychanie) jest łatwe,
  • Mieści się więcej niż w woreczkach czy np. Reklamówkach
  • Są trzy rozmiary – więc każdy znajdzie najbardziej mu pasujący

Są lepsze od reklamówek (które szeleszczą, niszczą się i nie trzymają kształtu), lepsze od worków kompresyjnych (z których tak wygodnie się nie wyciąga rzeczy)!

Tak wyglądają pokrowce w mojej walizce: rozmiar M i S.
Nie są tu zbyt mocno upakowane, bo mam już taką wprawę w podróżowaniu, że… częściej mam za dużo wolnego miejsca niż za mało.

11429768_10153451707457915_1633652701_n

Wrażenia po roku użytkowania

Packing cubes okazały się najbardziej przydatnym gadżetem, który kupiłam w ostatnim roku. Sprawdziły się rewelacyjnie zarówno w walizce jak i w plecaku, a także przydały się podczas wyjazdu weekendowego, na który pojechałam tylko z małym plecakiem miejskim (wtedy wszystko zmieściło mi się w jeden pokrowiec).

Od kiedy je mam, biorę je na wszystkie wyjazdy!

  • Ola

    Gdyby nie to że jestem uzależniona od pakowania w reklamówki to bym pewnie kupiła. Nie znosze jak mi się wszystko miesza w walizce.

    • Jakbyś kupiła packing cubes to dopiero byś była uzależniona… :D

  • Nie wpadłabym na to. Zawsze mi się wydawało, że takie dodatki to tylko zbędny, nieprzydatny balast, bez którego spokojnie się można obejść, ale patrząć na to jaki mi się zawsze robi bałagan w plecaku, chyba się na te cubes skuszę…

    • Nawet do Cieszyna ostatnio jedną ‚cube’ zabrałam… :)

  • Ewa

    Osobiście polecam torby nieprzemakalne w różnych rozmiarach; można podróżować w normalnych warunkach (ułatwia pakowanie i można mniejszych używac jako przenosnej kosmetyczki etc.) lub ekstremalnych np kajakowanie. Np takie:
    http://m.ebay.com/itm/181623912573

    • Mam takie – używam jak płynę na snorkelling lub nurkowanie, ale jeśli chodzi o ubrania, których nie trzeba chronić przed wodą to packing cubes wygrywają! :)

  • Świetne, gdzie można takie nabyć?

  • Szczerze mówiąc, nigdy o tym nie słyszałam :) Ale podoba mi się taki sposób pakowania, zwłaszcza do walizek lub dużych plecaków.

    • Ostatnio pojawiły się w kilku sklepach, bo chyba zaczynają się robić popularne.

  • wow, nie wiedziałam że aż tak można zorganizować sobie walizkę. Może powinnam spróbować bo zawsze pakuje się byle jak, a bajzel największy jest jak wracam z podróży, nie chce układac mi się ciuchów i nie mieszczą się w walizce :)

    • Chyba najprzydatniejsze w walizce są wtedy gdy w czasie podróży zmieniamy hotele, bo na koniec to mi bez znaczenia czy wracam z bajzlem czy nie ;)

  • Ja ten system de facto stosuje od lat, tylko są to reklamówki :) do każdej idzie inny rodzaj ciuchów, reklamówki są w różnych kolorach potem już wiem co w jakiej mam. Do plecaka idealne. Twoja propozycja ma jednak kolosalna przewagę, bo jest zrobiona z oddychającego materiału, ciuchy się tak nie kiszą jak w reklamowce. Dopisze do prezentów dla podróżniczki :) Może mi kto sprawi :)

    • Evi, kolorowe reklamówski stosowałam do tej pory, ale to zupełnie inny system :D

  • Być może ciekawy wynalazek, jednak jak dla mnie do plecaka wydają się być zupełnie bezużyteczne…

  • A ja tutaj pozwolę sobie mieć inne zdanie niż mój poprzednik. Właśnie chyba w przypadku plecaka taki wynalazek przydałby się najbardziej. Bardzo dobrze umiem się pakować i wykorzystać 100% miejsca w plecaku, niemniej jednak po kilku dniach intensywnego podróżowania, wszystko jest już totalnie wymieszane a rzeczy zupełnie pogniecione…
    Mimo wszystko jest dużo więcej rzeczy bardziej niezbędnych, więc sam bym sobie tego raczej nigdy nie kupił. Co innego, jakby ktoś chciał mi sprawić taki prezent – nie pogardziłbym ;-)

    • To są właśnie m.in. powody dla których packing cubes sprawdzają mi się w plecaku.
      Ja sobie kupiłam sama – urodziny były pretekstem :D

  • Moniko przekonujesz – faktycznie mogą być pomocne. Tylko co tu zrobić, jak walizki się nie posiada i uwielbia swój plecak na plecach ;)

    • Ale Agnieszko, przecież piszę, że i do plecaka się przydają – spróbuj :)

  • Jak zacząłem czytać to już i ja chciałem napisać, że co mi po tym skoro ja tylko z plecakiem :) No ale szybko mi to wytłumaczyłaś :) Ciekawe czy taki artysta jak ja byłby w stanie nawet z tym wszystko szybko odnaleźć. W sumie jak nie sprawdzę to się nie dowiem :)

  • koniecznie będę musiała je kupić :) czasem trochę podróżuję i zawsze mam problem z upchaniem wszystkiego ;)

  • Ja rowniez polecam! Kilka lat temu kupilam je przypadkiem I „na probe” I od tamtej pory zabieram w kazda podroz, a podrozuje non stop, bo w kazdy weekend, wiec moje testy sa miarodajne:)
    Pozdrawiam:)
    Nika

  • Niby fajne, ale nie wiem czy bym się skusiła…