Słowa takie jak agroturystyka czy globtrotter na dobre weszły już do naszego słownika, ale jest wiele innych słów związanych z turystyką, które warto poznać – niektóre z nich pojawiły się całkiem niedawno.
Czasami mamy polskie odpowiedniki, czasami słowa pozostają nieprzetłumaczone z angielskiego – być może dlatego, że nie są to popularne zjawiska. Ale… wszystko się zmienia, nigdy nie wiadomo co będzie modne za kilka lat.

Travel porn – nie próbujcie tego guglać, bo to niekoniecznie to co wam pokaże google (czyli seks na wakacjach). Jest to często używany termin na określenie przepięknych i nierzeczywistych zdjęć, które mają na celu wzbudzeniu zachwytu i zazdrości.

Poverty porn  (pornografia biedy?) – zwrot, który pojawił się latach 80-tych wraz z kampaniami dotyczącymi biedy w Afryce. Zdjęcia i filmy często wykorzystywały obrazy nędzy, żeby wzbudzić współczucie wśród widzów.
Wielu backpackerów wydaje się być fanami poverty porn – przyjrzyjcie się dobrze, a zauważycie na przykład mnóstwo zdjęć brudnych, biednych dzieci z szeroko otwartymi oczami, ludzi ubranych w podarte kolorowe ubrania… Czasami dorabiana jest do tego ideologia dalekich krajów, w których ludzie są niesamowicie biedni i wyjątkowo szczęśliwi.

Champing – skrót od ‘church camping’ czyli spanie w kościołach. Za jedyne 55 funtów możesz przespać się w Anglii w jednym z nieużywanych kościołów. Śniadanie wliczone w cenę – rano ktoś z parafian zapuka do drzwi i je przyniesie. Zainteresowanych odsyłam po więcej informacji na stronę http://www.champing.co.uk/

Glamping – skrót od ‘glamour camping’ oznacza spanie na łonie natury w luksusowych warunkach – może być to np. 5-gwiazdkowy namiot z super kolacją i prywatnym kelnerem w parku Serengeti gdzie udasz się na safari.

Wolonturystyka (ang. voluntourism) – połączenie dwóch słów: wolontariat + turystyka. Określenie na turystów, którzy chcą zrobić ‘coś dobrego’ i przysłużyć się społeczeństwu – wyjeżdżają na wakacje gdzie np. budują domy, pracują w sierocińcu etc. Wolonturystyka najczęściej różni się od wolontariatu tym, że wyjazdy są krótkie, ich uczestnicy tak naprawdę nie posiadają żadnych prawdziwych umiejętności, a wyjazd często służy bardziej poprawieniu ego pomagającego niż prawdziwej pomocy.

Turystyka wojenna (ang. War Tourism) – wyjazd wakacyjnych do stref działań wojennych, lub ogólnie w bardzo niebezpieczne miejsca w poszukiwaniu ekscytacji i nowości.

Turystyka katastroficzna (ang. Disaster Tourism) – podróże w miejsca, które nawiedziły katastrofy, powodowane nie chęcią pomocy, ale ciekawością.

Turystyka ostatniej szansy (ang. Last Chance Tourism) – podróż w miejsca, które niedługo mogą zniknąć, np. z powodu zmian klimatycznych.

Mówią, że rafa koralowa i lodowce giną w zastraszającym tempie i nie wiadomo jak długo jeszcze dadzą radę wytrzymywać niszczące działania człowieka.

Slumming (również: Slum tourism) – wycieczki z przewodnikiem do slumsów, aby zobaczyć biednych ludzi. Idealne miejsce na zrobienie zdjęć typu poverty porn. Kontrowersyjna idea, ale pojawia się coraz więcej takich ofert w lokalnych biurach podróży. Turyści zazwyczaj znajdują mnóstwo usprawiedliwień, jeśli ktomuś to przeszkadza, to tylko miejscowym… (oczywiście nie organizatorom).

Set Jetting – turystyka w miejsca znane z filmów, np. podróż do Nowej Zelandii po obejrzeniu „Władcy Pierścieni”

Dark touristm (też: Black tourism lub Grief tourism) – turystyka do miejsc związanych ze śmiercią.

Backpacker – osoba podróżująca z plecakiem. (To pewnie znacie, ale spójrzcie niżej…)

Flashpacker – na pewno większość podróżujących zna słowo ‘backpacker’ na określenie osoby podróżującej samodzielnie z plecakiem, ale czy słyszeliście o flashpackerach? To ktoś kto nie musi oszczędzać na każdej najmniejszej rzeczy, ale może pozwolić sobie na wydawanie pieniędzy na atrakcje. Często maja markowe sprzęty i turystyczne gadżety. Chcą zwiedzać świat budżetowo, ale dla nich nie oznacza to spania w najtańszych pokojach w schroniskach czy jedzenia wyłącznie ryżu.

Slackpacker – lubisz chodzić, odpoczywasz podziwiając naturę, ale nie chce ci się nosić ciężkiego plecaka, kuchenki, namiotu…? Może slackpacking byłby dobrym rozwiązaniem? To określenie na typ wędrówki, która jest męcząca, ale na koniec dnia czeka na wędrowca wygodne łóżko. To również sposób aby przebyć dłuższą trasę składając ją z krótszych wygodniejszych fragmentów trasy, tak aby nie nosić ze sobą całego sprzętu.

W moim trekkingu przez przełęcz Salkantray do Machu Picchu w Peru zdecydowanie było coś ze slackpackingu – szłam sama i sama walczyłam z oddechem na wysokościach, ale na postoju czekał zawsze ugotowany obiad w namiocie i miseczki do mycia rąk, a muły niosły bagaże.

Staycation – wakacje podczas, których ktoś pozostaje (ang. stay) w domu i zwiedza własne okolice – popularne w przypadku problemów finansowych.

Mancation – typ wakacji gdzie mężczyźni (ang. man – mężczyzna) wyjeżdżają grupą, bez żon, dziewczyn, kochanek, przyjaciółek. Robią różne dziwne rzeczy i zazwyczaj dużo piją.
Hm… brakuje słowa na grupowe wyjazdy kobiet, prawda?

Daycation – jednodniowy wyjazd, często w celach rozrywkowych.

Fakeation – udawane wakacje (ang. fake – udawany, nieprawdziwy). Zostajemy (ukrywamy się) w domu i wklejamy zdjęcia na Facebooka i inne profile społecznościowe oszukując innych, że jesteśmy na egzotycznych wakacjach. W sieci można nawet znaleźć artykuły o tym jak fabrykować zdjęcia kiedy jesteś na fakeation.

Graycation – (ang. grey – siwy) wakacje, na które jadą trzy pokolenia: dzieci, rodzice, dziadkowie.

Housesitting, cat sitting, dog sitting – czyli wyjazd w miejsce, gdzie będziemy opiekować się czyimś domem, kotem lub psem (bo właściciel właśnie wyjechał na wakacje). W ten sposób wyjeżdżamy, nie wydajemy pieniędzy na zakwaterowanie, jednocześnie możemy pozwiedzać nowe okolice.
Sama robiłam cat sitting w Jerozolimie i bardzo mi się podobało!
Istnieją strony internetowe gdzie można poszukać tego typu atrakcji.

DSC04144

Pewnie nigdy bym nie zdecydowała się na spędzenie prawie tygodnia w Jerozolimie gdyby nie to, że… opiekowałam się tam kotem!

Grey nomad – (siwy nomada) australijskie określenie starszej osoby (najczęściej na emeryturze), która podróżuje przez dłuższy czas, najczęściej po własnym kraju, często w przyczepie kempingowej.

Cyfrowy nomada (ang. digital nomad) – osoba, która może pracować wszędzie, w każdym miejscu na świecie dzięi Internetowi i telefonom komórkowym.

Couchsurfing – obecnie również nazwa strony internetowej kojarząca osoby szukające noclegu z osobami szukającymi noclegu (couch – kanapa). Oparta na bezpłatnym korzystaniu z noclegów. Niektórzy narzekają, że wraz z rozwojem zmienił się w portal randkowy, często pełen przypadkowych ludzi, ale jeśli ktoś umie czytać opinie i się postara jest to świetny sposób na poznanie innych kultur i niedrogie podróżowanie.

Dzięki Couchsufringowi poznałam wiele nowych osób – u niektórych tylko się zatrzymywałam na krótko, u innych na dłużej, a z niektórymi nawet podróżowałam.

Bucket list – lista rzeczy, które musisz zrobić przed śmiercią. Pochodzi od angielskiego wyrażenia ‘kick the bucket’ – kopnąć wiadro (polski odpowiednik – kopnąć w kalendarz, czyli umrzeć). Podróżnicza bucket list to coś co spisuje wielu podróżników – ja też mam swoją!

Wanderlust (ang.) i Fernweh (niem) – czyli jak jednym słowem można okreść tęsknotę za podróżowaniem po dalekim świecie. Brakuje nam takiego słowa po polsku, prawda?

Fuck-off Fund – oszczędności zgromadzone na koncie, które sprawiają, że jeśli źle ci w pracy czy w życiu to wiesz, że możesz odejść i poszukać czegoś nowego – fundusz często wykorzystywany na podróże po rzuceniu pracy.

PS. Ta lista jest subiektywną kompilacją stworzoną przez autora – jeśli uważasz, że coś jeszcze należy do niej dodać, dopisz to w komentarzu.

CO JESZCZE? 

(czyli zwroty dodane później)

Turystyka klasowa (class tourism) – Nie, nie chodzi tu o wycieczki szkolne! Turystyka klasowa to zachowanie klasy wyższej lub średniej gdzie źródłem przyjemności jest podglądanie zwyczajów i zachowań klasy niższej. Turystyka klasowa może polegać więc na spacerach po zaniedbanych częściach miasta ale również na podglądaniu takich miejsc w Internecie.

  • Jestem w szoku! Ponad połowy słów nie znałam albo obiły mi się o uszy, ale nie do końca wiedziałam co oznaczają. Wychodzi na to, że bliżej mi do flashpackera niż backpackera. A na damskie wyjazdy proponuję mówić „girlcation” ;) Swoją drogą jak byłam mała to jeździliśmy na takie wyprawy samych… tatusiów z dziećmi! Było super, tatusiowie też trochę piwka pili, ale pewnie mniej niż jakby byli sami bez dzieci :P Za to dzieci mogły robić co chciały, nie musiały się codziennie kąpać i było genialnie. Nazywało się to Tatowisko (z resztą pisałam o tym kiedyś na blogu). Polecam każdemu tatusiowi (i dzieciom)! :)

    • Cieszę się, że dowiedziałaś się czegoś nowego :)
      Ja też jestem zdecydowanie bardziej flashpackerem (z elementami slackpackera) :D
      Girlcation brzmi nieźle, lepiej niż femcatcation – gdzieś ktoś też proponował bitch break ;)

  • Aż tyle tego jest? Glamping jest tu hitem! Czy ktoś to w Polsce już organizuje?
    Nie wiedziałem też, że uprawiałem też set jetting! :D Kradnę to!

    • Znalazłam informacje o glampingu na Mazurach – nie powiem, miło byłoby spróbować :)

  • Świetne! I już wiem, że jestem slackpackerem ;)

  • Wow! Świetne zestawienie. O 95% określeń nie miałam zielonego pojęcia i nie wiedziałam, że na tyle sposobów można spędzić wakacje. Dzięki za wpis :)

  • O większości tych rzeczy nie miałam pojęcia… najbardziej ubawiło mnie Fakeation :D…i fakt, że nawet można znaleźć poradniki jak fabrykować takie foty ! Czego to ludzie nie wymyślą ;) Najbardziej mnie za to zaciekawiła sprawa cat sitting. Kocham koty- a połączyć to ze zwiedzaniem…brzmi nieźle…tylko kto w tym czasie zaopiekowałby się moimi kotami? Może można by było urządzić po prostu jakąś opiekuńczą akcję typu „wymieńmy się domami z kotami”;) Tak czy siak jest to bardzo ciekawe :)

  • Oooo :D Zabieram się za Fuck-off Fund :D

  • Pierwszy raz słyszę o większości tych określeń. Studiowałam Turystykę i Rekreację ale było to ponad 10 lat temu :) więc pojęcia też jeszcze nie istniały. Na prawdę bardzo ciekawy wpis :)

  • Ciekawy wpis :) Ja chcę do 5-gwiazdkowego namiotu… :D

  • Super zestawienie i każde z pojęć mogłoby stanowić odrębny temat do badań (zboczenie etnologa :D).

  • Bardzo ciekawy wpis, wielu określeń nie znałam!

  • Przyznam, że czytając, jak się z początku złapałam za głowę, to mi się przez długi czas ręka od czoła nie mogła odkleić.. Kilka, choć śmiesznych, naprawdę sympatycznych, jak glamping, ale słowa na robienie zdjęć biednych, wzbudzające litość? Quo vadis świecie?

  • Wow! Zapisuję i będę się uczyć, nie wiedziałam, że tyle tego jest ;)