Sztuka potrafi zachwycać, uczyć, wkurzać, drażnić, bawić, dziwić, nudzić, zachęcać, zniechęcać, niepokoić, łączyć, dzielić, prowokować, relaksować, zdumiewać, fascynować…

Sztukę w przestrzeni miejskiej najczęściej ogląda się przypadkiem – pojawia się gdzieś po drodze do baru czy kawiarni, przechodzimy obok idąc do muzeum, podziwiamy w parku, w którym na chwilę zatrzymujemy się, żeby odpocząć – sztuka w przestrzeni miejskiej jest więc idealna dla ludzi, którzy sztuki w zasadzie nie lubią, bo po prostu zdarza się przypadkiem.

Są miasta, gdzie warto zaplanować sobie artystyczny spacer i jednym z takich miast jest Praga.

David Cerny

Ten prawie 50-letni czeski rzeźbiarz nie chowa się w muzeach – chcąc podziwiać jego sztukę trzeba rozejrzeć się wokół. Jego dzieła, które są świetnym komentarzem współczesnych wydarzeń prowokują i bawią. A jeśli sztuką za bardzo się nie interesujesz to i tak warto co nieco obejrzeć, żeby zrobić parę ciekawych zdjęć.

Koń

Koń to parodia najbardziej znanej rzeźby wykonanej przez czeskiego rzeźbiarza Josefa Vaclava Myslbeka przedstawiającej Świętego Wacława na koniu, która została postawiona na Placu Wacława.
Koń Cernego, który znajduje się w pobliskim pasażu Lucerna jest martwy, wisi do góry nogami i tylko święty jest w tej samej pozie co na pierwowzorze, tu siedząc na brzuchu konia.
Chociaż sam artysta nie wypowiedział się na temat symboliki swojego dzieła, powszechnie uważa się, że jest to krytyka Vaclava Klausa, byłego prezydenta Czech.

Gdzie? atrium pałacu Lucerna, Štěpánská 61 (wejście od Václavskiego námesti 38 lub od Štepanskiej 1)

DSC08467

Franz Kafka

Głowa Franza Kafki bardzo przypomina wcześniejsze dzieło Cernego, zatytułowane Metamorphosis, które znajduje się w Charlotte, w Północnej Karolinie.
Głowa Kafki znajduje się w pobliżu centrum handlowego Quadrio (metro Národní třída), waży 39 ton, mierzy 11 metrów i składa się z 42 ruchomych elementów, które obracają się.

Gdzie? Spálená 22

DSC08470

In Utero

Postawiona w 2013 roku struktura, która przypomina kobietę w ciąży – można wejść do środka i „doświadczyć” bycia w macicy.
Hm…  Niewygodnie i można poobijać się o ostre krawędzie.

Gdzie? ulica Dlouhá 

Wisielec

Figurę wiszącego Zygmunta Freuda można zauważyć tylko wtedy kiedy się wie czego się szuka, bo trzeba zadrzeć głowę wysoko do góry. Również turyści, którzy kulą się na chodniku w wąskiej uliczce kierując w górę aparaty mówią nam, że to tutaj.
Freud urodził się w mieście Příbor (niem. Frieberg), które obecnie znajduje się na terytorium Czech, a zakończył swoje życie samobójstwem.
Wisząca figura wygląda tak, jakby właśnie chciała popełnić samobójstwo – Freud jedną ręką trzyma się drążka, a drugą włożył niedbale w kieszeni. Stworzona pod koniec XX wieku rzeźba miała być „dwuznaczną odpowiedzią na to jaką rolę będą odgrywali intelektualiści w nowym wieku”. Jaką? Chyba sami musicie sobie odpowiedzieć na to pytanie.

Gdzie? Skrzyżowanie ulic Husova i Skořepka (w pobliżu Starego Miasta)

Sikające postacie

Na dziedzińcu Muzeum Kafki znajduje się niezwykła fontanna, dzieło z Cernego z 2004 roku. Fontanna ma kształt Republiki Czeskiej, a w środku na przeciwko siebie stoją dwie męskie postacie, które wydają się sikać na kraj.
Ponoć można wysłać SMS-a na podany przy fontannie numer, a postacie wysikają wiadomość na wodzie.

Gdzie? Muzeum Franza Kafki, Cihelná 2b

DSC08499

Niemowlęta

Niemowlaki z twarzami przypominającymi automaty wrzutowe na monety raczkują przed wejściem do Muzeum Kampa i są częścią projektu „Dzieci” – wyglądają tak samo jak te, które pełzną po wieży telewizyjnej, ale tu można obejrzeć je z bliska.

Gdzie? U Sovovych mlynu 2 (Przed wejściem do Muzeum Kampa) 

DSC08504

Quo vadis? / Dokąd idziesz?

Trabant stojący na czterech nogach ukryty jest w ogrodzie niemieckiej ambasady, ale wystarczy minąć ambasadę, podejść jakieś 100 metrów dalej, skręcić w lewo i przejść przez plac zabaw dla dzieci, żeby w oddali, przez płot zobaczyć rzeźbę.
Stojący trabant upamiętnia 4000 obywateli Niemiec Wschodnich, którzy w 1898 roku czekali tutaj na przyznanie azylu w Niemczech Zachodnich, wielu uciekając zostawiło za sobą swoje trabanty (popularny wówczas samochód) – stąd pomysł Cernego.

Gdzie? Malá strana (za niemiecką ambasadą)

DSC08501

Embrion

Stworzony w 1996 roku Embrion nie przykuwa uwagi, wygląda raczej jak zepsuta, zniekształcona rura i jeśli się go nie szuka, nawet jeśli się go dostrzeże, pewnie niewielu osobom przyjdzie do głowy, ze to sztuka. Tzn. jeśli przyjdzie się w dzień. Warto go zobaczyć nocą, kiedy jest podświetlony.
Internet powiedział mi, że „widzimy jak embrion przechodzi przez rurę. Być może jest to pokazanie jak rodzą się dzieła sztuki  i jak artystom i sztuce trudno jest się dopasować do ograniczonego umysłowo świata”.
Dobra, niech będzie, że jestem ograniczona, to jedno z tych ‚dzieł’ kiedy stoję i patrzę i myślę: ale co to &^%$* ma być? Być może nocą, podświetlony embrion wzbudziłby mój większy podziw.

Gdzie? Namesti U Sv Anny (blisko Mostu Karola)

DSC08510

Inne dzieła Cernego

Niestety zabrakło mi czasu na więcej – obiecuję sobie, że następnym razem nadrobię, bo do był bardzo ciekawy spacer.
Jeśli będziecie w Pradze dłużej warto zobaczyć:

1. Wieża telewizyjna Žižkov,  po której w górę raczkują dzieci. 216 metrowa wieża w nocy jest podświetlona kolorami czeskiej flagi.
Gdzie? Mahlerovy sady 1

2. Nogotyłki
. Angielska nazwa to Brownnosers  co po polsku oznacza włazidupki, i o wiele lepiej oddaje znaczenie dzieła niż nogotyłki, które bardziej mówią o formie niż o treści.

Nogotyłki to nogi i tyłki dwóch ogromnych nagich postaci – można wdrapać się po drabinie i zajrzeć do tyłka, żeby obejrzeć wideo jak Vaclav Klaus, były czeski prezydent i Milan Knížák, dyrektor Galerii Narodowej karmią się przy zapętlonej melodii Queen’u „We are the Champions”.
Każdy kto wchodzi po drabinie w pewien sposób staje się włazidupkiem.
Gdzie? Galeria Futura, Holečkova 49, Prague 5

3. Różowy czołg. W 1991 roku Cerny pomalował radziecki czołg upamiętniający wyzwolenie Czechosłowacji przez Sowietów w 1945 roku na różowo za co został aresztowany.

Gdzie? Muzeum Wojskowe, 20km na południe od Pragi

4. Uczta Olbrzymów to przystanek w miejscowości Liberec. Blat stołu to wiat przystanku więc wygląda tak jakby podróżni czekali pod ogromnym stołem. Na stole znajduje się głowa z wbitym w szyję nożem i widelcem, wazon z muchołówkami, kufel na piwo i przewrócona menora. Ma to być metafora tego jak inne narody decydowały o losie Czechów (stąd Uczta Olbrzymów), podczas gdy sami Czesi nie mieli pojęcia co się z nimi dzieje.

Gdzie? Liberec, ulica Sokolská (przystanek za budynkiem Urzędu Miejskiego)

5. Mięso – czerwone samochody wiszące na ścianach centrum sztuki współczesnej przypominają krwawe kawałki wiszące na rzeźniczym haku.

Gdzie? Meet Factory, Ke Sklárně 15, Praga 5 (przystanek Lihovar)

David Cerny trochę bliżej?

Jeśli do Pragi się nie wybieracie, jeśli odwiedźcie Poznań, przejdźcie się Alejami Marcinkowskiego gdzie znajduje się pomnik Golema, którego autorem jest David Cerny.
Golem nie jest kontrowersyjny – władze Poznania poprosiły artystę, żeby stworzył pomnik, który nie będzie kontrowersyjny. Nie jest, tylko czasami wandalom się nie podoba i został już kilkakrotnie uszkodzony.

20151022_135924

 

PS. Pomysł na wycieczkę śladami Davida Černego wpadł mi do głowy  dzięki Kamili z bloga Kami and the Rest of the World, która o swojej wycieczce napisała TUTAJ.

Spacer pomiędzy rzeźbami z przystankami po drodze na czeskie piwo i czeskie knedliki to idealny pomysł na spędzenie całego dnia w Pradze – gorąco polecam, bo warto!

  • od tej strony Pragi nie znałam.. za to widok na Pragę z Hradczan to moje ulubiione miejsce w Pradze

  • Takiego zestawienia szukałem, dzięki! :) Największą słabość mam do dzieciaczków z nadajnika na Zizkowie – pewnie dlatego, że wiszą najdłużej i widać je z daleka, więc od lat kojarzą mi się z wjazdem do Pragi.

    • Nie widziałam ich niestety z bliska – ale te pełzające po ziemi robią wrażenie ;)

    • Też mam „sesje” tych rzeźb tylko w black & white i na kliszy! A o Europie jeszcze nie zdążyłam zacząć pisać. Świetne realizacje konceptu site specific i naprawdę nieźle poprawiają humor, choć w Pradze mam na ogół dobry ;) Moimi faworytami też są niemowlaki z nadajnika :D

      • W black&white to chyba się jeszcze bardziej psychodeliczne wydają (zwłaszcza niemowlaki :D)

  • Trzeba przyznać, że facet ma wyobraźnię. Niektóre rzeźby wydają się fajne, inne mniej ale na pewno jest to ciekawy pomysł na spacer!

  • Nie no, za każdym razem kiedy widzę te raczkujące bobasy, to aż mi się włos na głowie jeży… Najbardziej niepokojąca instalacja ever! :D

  • Jak to jest możliwe, że widziałem tylko te sikające postacie?!? Chyba trzeba wracać do Pragi…

  • O rety! Rzeczywiście dziwne to wszystko, dziwne i ciekawe ;) Muszę odwiedzić Pragę, już jakiś czas za mną chodzi.

  • Praga jest tak blisko, chyba sie wybiore w przyszłym roku :) Rzeźby są niesamowite :)

  • Bardzo ciekawe te rzeźby. Trochę dziwią, trochę zastanawiają, a z pewnością robią wrażenie. I o to chyba autorowi chodziło.

  • Niektóre mnie przerażają ale z chęcią bym je zobaczyła :) W planach Praga na kwiecień więc na pewno coś się uda zobaczyć.

  • Pragi od tej strony nie znałem. Muszę się tam jeszcze raz wybrać!

  • Konia uwielbiam, bardzo pasuje do Lucerny i sprawia wrażenie jakby był tam od zawsze. Franz Kafka mnie hipnotyzuje, potrafię nawet kilkanaście minut patrzeć na te zmieniające się kształty. In Utero budzi ciekawość. A gdyby taką rzeźbę postwić w jednym z polskich miast? Już słyszę te głosy oburzenia. A Embrion… trochę mnie brzydzi. Uważam, żę nieco szpeci elewację, ale od tego jest sztuka by budzić kontrowersje.